Poznaj kociaka, który uratował moje życie

Zdrowie I Medycyna Wideo: MOJA ŚMIERĆ - REAKCJA PSA ! (Listopad 2018).

Anonim

Nigdy nie czułem emocjonalnego związku z udomowionym zwierzęciem. Z całą pewnością nigdy nie zakwalifikowałem się jako zwierzaka, a raczej ktoś, kto tęskni za tym genem kochającym zwierzęta.

Dorastając, rodzina Zohnów miała dwa koty, kilka ryb i szorstkowłosego foksteriera o imieniu Jiki. Jiki miał pewne problemy, takie jak jedzenie trawy (nie takie, jakie palisz), szczekanie na mój nowy komputer Macintosh 512k i ukrywanie małych "prezentów" w kształcie łopatek w pokoju zabaw.

Potem poznałem Lucy. Lucy jest złotą perską koteczką mojej dziewczyny, która mnie pocieszała, kiedy ponownie zacząłem życie jako osoba, która przeżyła raka. Jej magnetyczna osobowość ma moc zmieniać świat. W rzeczywistości, z kilkoma łyżkami jogurtu (jej ulubioną ucztą), prawdopodobnie może skończyć z globalnym ubóstwem, naprawić naszą gospodarkę i wygrać Bachelorette.

Jako osoba, która przeżyła raka, ani jeden dzień nie upłynie bez kilku przerażających myśli wkradających się do mojego nadaktywnego mózgu. Kiedy mój poziom lęku i stresu wzrasta z powodu ważnych skanów i pracy z krwią, lodowata atmosfera Lucy ściera się na mnie.

Moja wieczna więź z Lucy była zaciśnięta, gdy zdecydowała się wyciągnąć parawan i ścigać drwiącego gołębia na ośmiu kondygnacjach. Myśląc, że nie żyje, przeszukałem ziemię, szukając jej małego futrzanego ciała iz ulgą, usłyszałem jej maleńki pisk i zobaczyłem, jak przylgnęła do ściany budynku. Mój wewnętrzny superbohater przejął władzę, a ja mężnie podbiegłem do jej pomocy, oderwałem jej łapy od cegieł i zaniosłem ją do środka. Uratowałem jej życie, ale najpierw uratowała moją.

Kocham Lucy! Tam, powiedziałem to! Chciałbym również powiedzieć, że nie mogę uwierzyć, że piszę historię o kocie.

W każdym razie, Lucy jest tak urocza, że ​​rozpaczliwie pragnę, by przytuliła mnie na żądanie; ale koty są zmienne i oddają swoje uczucia tylko wtedy, gdy tego potrzebują.

Na szczęście, kiedy Lucy zdecyduje, że potrzebuje, zakrada się na mój brzuch, ugniata kleń na moim brzuchu, mruczy i drzemie. Jej dziwna ciekawość zawsze mnie rozśmiesza. Pewnego razu wskoczyła prosto w strumień mojego porannego sikora; Nie mogłem przestać, a ona się nie poruszyła - na pewno nie była to wanna, której oczekiwała.

Zwierzęta robią więcej niż zapewniają bezwarunkową miłość - mogą również pomóc nam się leczyć, a także zrobić najsłodszą broń walki z rakiem. Terapia dla zwierząt, która zyskuje popularność w ciągu ostatnich kilku lat, może pomóc dzieciom w szpitalach, osobom z demencją, a teraz także w chorobach nowotworowych.

Badania pokazują, że pacjenci, którzy zawisają w futrzastych stworach, mają obniżoną zawartość hormonu stresu - kortyzolu i adrenaliny, a także wzrost - naturalnego leku przeciwbólowego naszego organizmu. W innym badaniu zauważono, że terapia u zwierząt podczas chemioterapii poprawia depresję, a także utlenowanie krwi (ilość tlenu przenoszonego we krwi).

Kot, pies, chomik, szynszyla, wąż, małpa morska - gatunek nie ma znaczenia; zwierzęta domowe są skutecznym lekiem bez skutków ubocznych. A teraz, dzięki Lucy, przyznam się … Jestem kotem.

Aha, i to zdjęcie po prawej? To brat bliźniak Lucy, Griffin.

ZDJĘCIE KREDYT: Reka Nyari

Poznaj kociaka, który uratował moje życie
Kategoria Spraw Medycznych: Choroby

Pytania I Odpowiedzi Na Temat Zdrowia