Długie drogi i wywiady z poczuciem winy

Zdrowie I Medycyna Wideo: DICKS: Do you need to be one to be a successful leader? (Listopad 2018).

Anonim

Ci z nas, którzy żyją z przewlekłym bólem i chorobą mają wiele wspólnego. Często podróżujemy tymi samymi drogami. Większość z tych podróży jest długa, ponieważ szukamy pokoju i akceptacji, które musimy znaleźć, aby rozwiązać chaos, jaki choroba może wywołać w naszym życiu. Niestety, musimy większość podróżować samotnie. To droga porozumienia, której nikt inny nie może zrobić dla nas. Nikt, jakkolwiek nie mogą nas kochać, może powiedzieć: "Och, zrobię to za ciebie. Nie martw się, poczuję ból dla ciebie, więc nie musisz. Wezmę strach na siebie, więc nie musisz się bać. Zyskuje na wadze, gdy jesteś na prednison. Pozwól mi zrobić dla ciebie te odcinki. Będę cierpiał długie noce, kiedy nie możesz spać i spać dla ciebie. "

Jest to długa i kręta droga, z wieloma zakrętami na tej ścieżce, którą nazywa się skompromitowanym życiem. Jest też wiele objazdów, na które musimy uważać po drodze. Często marnują nasz czas, mogą dać nam pogląd na życie lub siebie, których nigdy wcześniej nie mieliśmy, ale mogą także przynieść nam mądrość i zrozumienie siebie. Niektóre z tych objazdów są zaprzeczeniem, złością, wrogością i dezorientacją. Musimy pamiętać, że objazd to po prostu droga na drodze do miejsca, do którego zmierzamy. Wciąż dotrzemy do celu, ale nie tak szybko, ani tak, jak kiedyś sądziliśmy.

Na naszej drodze znajduje się także wiele ślepych uliczek. Prowadzą donikąd. Nie oferują wyjścia. Należą do nich podróże użalania się nad sobą, kiedy chcemy wiedzieć, "Dlaczego ja?" I "Co zrobiłem, aby na to zasłużyć?" Brak ujścia. Inne ślepe zaułki obwiniają innych za naszą chorobę i ból, albo są wrogo nastawieni do świata w ogóle. Zraniliśmy tylko siebie. W tej alei nie ma wyjścia. Kolejną bardziej autodestrukcyjną ślepą uliczką jest ucieczka w zbyt wiele "środków zwiotczających", tabletek przeciwbólowych lub alkoholu. Ta droga prowadzi tylko do pytań, na które nie ma odpowiedzi. Niszczy również nasze zdrowie, które musimy wykorzystać, aby uzyskać siłę, dobrze się czuć i zająć się biznesem życia. Musimy zejść z tej drogi tak szybko, jak to możliwe. Kiedyś byłam pielęgniarką zajmującą się leczeniem uzależnień od alkoholu, w jednym z moich zajęć pielęgniarskich. Wiem, że powszechnie przyjmuje się, że uzależnienie od alkoholu jest chorobą. Być może, ale byłem również świadkiem tego, że jest panaceum na głęboki ból ludzkiej duszy. Ludzie często piją, więc nie muszą już czuć.

Czasami jesteśmy na tyle szczęśliwi, aby dostać się na czteropasmową autostradę. To są dni, w których czujemy się lepiej. Niebo jest niebieskie, droga jest gładka, a życie nie boli tak bardzo. Musimy pielęgnować te dni. Często uderza mnie relatywność życia. Za każdym razem, gdy ktoś wyrusza w podróż, muszą zadać dwa pytania: "Dokąd jedziemy?" "Jak się tam dostaniemy?"

Odpowiedzi będą się różnić w zależności od każdego z nas, ale potrzebujemy celów. Musimy trzymać się naszych marzeń lub rozwijać nowe sny. W przeciwnym razie jesteśmy w kapryzie tego bólu i choroby, będąc biczowani. Choroba przewlekła może przedstawiać się jako gigantyczna, katastrofalna blokada drogowa. Na środku autostrady jest wielki znak, który mówi: "Teraz musisz iść inną drogą. Szkoda wam, ale tak to już jest. "Niektóre z tych znaków mogą być nieczułe. Nasza podróż się nie kończy, ale na pewno można to poczuć, gdy szukamy odpowiedzi. Cele, bez względu na to, czy są małe, czy jakkolwiek wielkie, każą nam kierować własnym życiem. Celem może być poruszanie palcem u nóg. Może to kogoś odwiedzić. Może to być malowanie małego ogrodzenia. Nie ma to znaczenia tak długo, jak długo pamiętamy, że życie jest zbyt cenne, by je zmarnować na "cokolwiek".

Jak się tam dostaniemy? To zależy od wielu czynników, takich jak wybór właściwego lekarza, przyjmowanie leków zgodnie z zaleceniami, po różnych terapiach. Wymaga to wielu badań tego, kim i czym jesteśmy oraz czym chcemy, aby nasze życie było. Ty i ja musimy raz jeszcze uwierzyć w dobroć życia. Nie możesz się poddać lub nigdzie nie pójdziesz. "Cokolwiek?" Nigdy.

Mimo że mam kłopoty z podróżowaniem, z powodu bólu u mojego opiekuna, jest jedna podróż, którą biorę zbyt często i że jest to podróż z poczuciem winy. Jeśli nie mogę wyjść na kolację z moim mężem i rodziną, wyruszyć w poczuciu winy. Jeśli nie mogę opiekować się moimi wnuczkami tak często, jak chcę, to poczuj się z poczuciem winy. Ponieważ straciliśmy połowę naszych dochodów, ponieważ nie mogę już pracować, wielka wina. Jeśli nie mogę odkurzyć, jeśli nie mogę dostać się do sklepu spożywczego, jeśli, jeśli, jeśli … przyjmie on zarówno duże, jak i małe wymiary, wszystkie wyrzuty winy. Lista jest długa. Tak długo, jak na to pozwalam. Podróże z poczuciem winy to najbardziej bezsensowne podróże ze wszystkich. Może pewnego dnia nauczę się przestać je brać. Często trudno jest zmienić to, czego doświadczamy, ale pomaga to wiedzieć, kim jesteśmy. Cokolwiek dzieje się w twoim ciele lub moim, liczy się to, co żyje w naszych głowach. Nauczyłem się ustawiać umysł, a następnie przeciągać to ciało razem z nim.

Objazdy nie trwają wiecznie. Skaliste drogi stają się gładsze. Wokół następnego zakrętu drogi jest nowe doświadczenie, nowa nadzieja i kolejna faza życia, której należy doświadczyć. Tak więc trzymajmy się tej drogi razem, a jednak osobno. Zawsze jest nowy świt, jutro. Annie miała rację: "Słońce pojawi się, jutro", albo może Willie jest bardziej poprawny z "On the Road again", nie może się doczekać, aby ponownie wejść na drogę. "

-Pozwać

Długie drogi i wywiady z poczuciem winy
Kategoria Spraw Medycznych: Wskazówki

Pytania I Odpowiedzi Na Temat Zdrowia